Strona główna > Prowadzenie kwiaciarni > Nietypowo o sprzedaży, czyli co ma na nią wpływ – część druga

Zacznijmy od czasu przebywania klienta w kwiaciarni. Co się pod tym kryje. Bez wątpienia zasady logiki podpowiadają, że im dłużej klient będzie przebywał w naszej kwiaciarni, tym lepiej. Niestety, okazuje się, że nie zawsze to tak wygląda. Czasem może bowiem pojawić się u klienta irytacja.

Ogólnie klientów można podzielić na dwa typy: klienta emocjonalnego oraz klienta racjonalistę. Klient emocjonalny odczuwa przyjemność już z samego faktu przebywania w kwiaciarni. Jest to osoba sentymentalna, która może odczuwać lęk, ale często również bardzo silną satysfakcję z samych zakupów. Klient racjonalny to już osoba, dla której ogromne znaczenie ma oszczędzanie pieniędzy. Doskonale wie, że bukiet, który zdecydował się kupić, będzie satysfakcjonował nie tylko jego, ale również drugą osobę. W wielu wypadkach racjonalista robi zakupy tylko po to, aby poprawić funkcjonowanie czegoś. Warto również pamiętać, że taki racjonalny klient będzie chciał zaoszczędzić możliwie jak najwięcej czasu.

Wielu właścicieli kwiaciarni pyta jak zatrzymać klienta w kwiaciarni. Doskonale sprawdzają się w tej roli najróżniejsze labirynty oraz zakamarki, wszystkie te miejsca, w których klient może zapomnieć o całym otaczającym go świecie. Nie ma nic bardziej przyjemnego dla klienta niż to, że w zakamarkach kwiaciarni sam znajdzie to, co go naprawdę interesuje. Rzecz jasna z ukrywaniem nie wolno też przesadzać, bo trudność ze znalezieniem tego, czego klienta szuka może rodzić u niego irytację, czyli stan niepożądany. Doskonałym pomysłem okazują się być również powieszone w kwiaciarni lustra. Oczywiście nie wolno z ich ilością przesadzać – kwiaciarnia to miejsce, w którym można kupić kwiaty, a nie salon krzywych luster. Jedno ładne lustro w zupełności wystarczy. Do tego trzeba również zaprezentować klientowi pozytywną postawę. W tym wypadku warto się uśmiechać, pokazywać zainteresowanie, wymieniać z klientem informacje, unikać jego krytykowania, a jednocześnie z uśmiechem przyjmować krytykę ze strony klienta.

Zaleca się, aby klienta potraktować tak, jakby był to nasz przyjaciel na chwilę. Warto uruchomić w sobie hormon lustrzany, czyli uśmiechać się do wszystkich, którzy weszli do naszej kwiaciarni. Z pewnością uśmiech będzie odwzajemniany. Warto pamiętać, że niezwykle ważne jest korzystne pierwsze wrażenie. Sprzyja ono bowiem dalszej sprzedaży. Doskonale jest zapamiętać model 4x20, który mówi o dwudziestu pierwszych krokach w stronę klienta, dwudziestu pierwszych sekundach kontaktu, dwudziestu pierwszych wypowiedzianych słowach oraz dwudziestu centymetrach twarzy.